PIELEGNACJA TWARZY Z TRADZIKIEM,
PRZEBARWIENIAMI I ZASKORNIKAMI.
Witajcie.
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moim odwiecznym problemem, którym jest trądzik.
Już w szkole podstawowej borykałam się z okropnymi wypryskami na twarzy, które w tym wieku niestety przynosiły mi wiele niemiłych sytuacji. Jak to w tamtych czasach bywało rodziców nie było stać ani na odpowiednie kosmetyki do pielęgnacji a tym bardziej na wizytę u dermatologa. Moja mama przemywała mi twarz spirytusem (tak wiem wiem - nie do uwierzenia). Efektem tych działań okazały się blizny, rozszerzone pory, niewyobrażalna ilość sebum itp.
Do dziś niestety nie doprowadziłam mojej cery do idealnego stanu ale robię co mogę ;)
Jak w wieku dorosłym pielęgnuje tak problematyczny rodzaj cery???
1. Zabiegi z kwasami w gabinecie kosmetycznym
Pierwszy zabieg wykonałam we wrześniu - pora roku może nie bardzo odpowiednia w Polsce ale u nas w Londynie jak najbardziej :) zaczęłam od kwasu migdałowego - 12%, zwiększając jego stężenie każdego miesiąca po konsultacji z kosmetyczka. Pierwszy efekt nie był fenomenalny ale cera była idealnie czysta i w połowie zniknęły przebarwienia. Dzis wykonałam mój trzeci zabieg i przebarwień prawie nie ma! :) Jeżeli chodzi o blizny to jest różnica - są płytsze ale na ostateczny efekt trzeba jeszcze poczekać.
Koszt jednego zabiegu w moim gabinecie to £35 i trwa on ok godziny.
2. Zel pieniacy oraz olej do kapieli - BIODERMA
Te dwa produkty poleciła mi wspomniana wcześniej kosmetyczka, którą również ma bardzo problematyczna cerę. Wiele razy czytałam na rożnych stronach o polecanych produktach do takiego rodzaju cery. Kupowałam, wydalałam ogromne sumy ale niestety efekty raz były lepsze, raz gorsze. Myślałam, ze tak będzie i tym razem...skusiłam się na te dwa produkty i powiem szczerze, ze w końcu trafiłam w sedno!!!! :)
Ultra Nourishing Shower Oil w połączeniu z Purifying Cleansing Foaming Gel z BIODERMY (produkty używane w tej kolejności) daje niesamowity efekt głęboko oczyszczonej i świetnej skory. Naprawdę - odnalazłam w końcu swoje pereleczki :)
3. Toniki
Upragnione efekty niestety nie przychodzą same. Musimy im troszeczkę pomoc :)
Rano po oczyszczeniu twarzy wyżej wymienionymi produktami nadchodzi czas na tonik - na dzień staram się używać tonik z witamina E i hydra IQ 2w1 z firmy NIVEA.
Wieczorem po oczyszczeniu twarzy nadchodzi czas na tonikowi z kwasem aby podtrzymać efekt zabiegów w gabinecie i nie narażać skory na podrażnienia stosując go na dzień. Do niedawna stosowałam tonik - żel z firmy NOREL ale zmieniłam go na o wiele lepszy PEEL MISSION - ANTI ACNE TONIK z kwasem salicylowym.
3. Kremy
Bardzo ważnym elementem przy pozbywaniu się zaskórników i przebarwień za pomocą kwasów jest krem z filtrem. Nawet zima nasza skora narażona jest na mocne słonce i promieniowanie UV. Polecany jest nawet trochę "cięższy" krem niż ten, który używa się latem. Zatem filtr 50 na stale zagościł na mojej polce :)
Drugi krem, który nakładam bezpośrednio po wchłonięciu się kremu z filtrem to moje drugie wielkie odkrycie :)
ESTEE LAUDER DAYWEAR MATTE
Próbkę tego kremu otrzymałam od bardzo milej pani na lotnisku i zakochałam się w nim od pierwszego użycia!
Krem jest świetny - matuje w 100%. Po 12 godzinach w pracy moja cera wciąż pozostaje matowa ! To jest to, czego szukałam :)
Natomiast na noc, aby zbytnio nie wysuszyć skory stosuje lekki krem odżywczy także z firmy NIVEA.
Podsumowując:
Rano:
- oczyszczanie olejkiem do kąpieli i żelem pieniącym BIODERMA
- tonik NIVEA
- Krem z filtrem + ESTEE LAUDER
Twarz gotowa pod makijaż :)
Wieczorem:
- oczyszczanie olejkiem do kąpieli i żelem pieniącym BIODERMA
- tonik PEEL MISSION
- lekki krem odżywczy NIVEA
Minimum raz w tygodniu (jak pozwala na to czas) stosuje także rożnego rodzaju maseczki oczyszczające i nawilżające m.im z drożdży, algowa, z minerałami z morza martwego itp.
Własnie w ten sposób wygląda moja codzienna pielęgnacja twarzy. A jakie są Wasze sprawdzone kosmetyki i triki? Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz